Lecimy do Faro!

20:09


            Warszawa - Paryż - Faro, czyli nasz mały powrót do Portugalii. I już tak bardzo nie mogę się doczekać... Znów na mojej twarzy maluje się uśmiech, znów wraca energia i pozytywna myśl. Zerkam na kalendarz, na godzinę. Tak niewiele, już jutro, już za chwilę... I stanę bosymi stopami na miękkim, wygrzanym w słońcu piasku. Podniosę wzrok i ujrzę przed sobą ocean - bezkres spienionego błękitu. Na twarzy poczuję ten powiew chłodniejszego, oceanicznego wiatru. Usiądę i zatopię wzrok. Odpocznę.



            A gdybym nie podjęła tej decyzji? Gdybym myślała tylko o obowiązkach, które tak trudno zostawić, gdybym wyszukiwała kolejnych "ale..." ? Gdybym nie zaufała i nie postąpiła tak jak podpowiadały uczucia? Czemu tak trudno zapomnieć o tym wszystkim, chociaż na najdrobniejszą chwilę... Przełamać się i pozwolić sobie na ten moment wytchnienia, na budowę wspomnień - zarysowanych w wyobraźni na zawsze obrazów i emocji. Kawałków tamtego innego, pięknego świata.


            Tanie bilety. Iskra niepewności. Szybka decyzja. Wspomnienie za Portugalią, za tamtą atmosferą, ludźmi, oceanem, barwą tamtych miasteczek. Pragnienie doznania - czegoś więcej. Oderwania się od rutyny codzienności, od miasta, od porannej pogoni. Skorzystania z tego, co oferuje nam świat... bo nie są nim tylko te nasze cztery ściany i droga z domu do pracy, i z pracy do domu. Świat to coś więcej, to ogrom możliwości - a wszystko zależy tylko od nas. Od tej jednej decyzji.

Tak, lećmy.

A jakie są Wasze najbliższe plany ?


You Might Also Like

7 komentarze

  1. Myślę, że decyzje podjęte dzięki nastrojowi chwili są najlepszymi decyzjami naszego życia. Nieprzymuszone wcześniejszymi analizami, są jakby najbliższe naszemu prawdziwemu Ja. I właśnie te teoretycznie małe decyzje mogą prowadzić do najlepszych przeżyć i wspomnień. Gdyż uczucia są silniejsze niż władza umysłu, a przy tym najszczersze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Pamelko, dawno nic u Ciebie nie czytałam. Cieszę się, że nareszcie się odezwałaś. Narobiłaś mi "smaku" na taki spontaniczny i tylko dla przyjemności wyjazd. Chciałabym wyjechać tak dla siebie, a nie bo muszę.
    Życzę Ci miłego pobytu i czekam na relację i dużo, dużo zdjęć.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno mnie już nie było, ale niestety bardzo dużo się działo w ostatnim okresie.. Na szczęście już na spokojnie mogę wrócić do pisania, podróży i czytania refleksji innych :) Bardzo mi tego brakowało...

      Usuń
  3. Nigdy jakoś nie interesowałam się Portugalią. Możliwe dlatego że wolę czytać o krajach Europy Północnej, ale po przeczytaniu Twoich zachwytów muszę co nieco się o niej dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hejka :)
    Dziękuję za odwiedziny na blogu:) Mój pierwszy wyjazd zagraniczny był właśnie do Portugalii i może dlatego jest przeze mnie tak bardzo kochana :))) Cieszę się, że tutaj znajdę trochę jej obrazów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świat jest piękny i trzeba go poznawać i podziwiać kiedy jest tylko okazja. A Portugalia jest krajem, gdzie jest na co patrzeć :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Plan w trakcie realizacji: wprowadzka. Plan dwa ubrać choinkę zacząć świętować. Portugalię juz zwiedziłam. Cudna jest. Niesamowita, urzekła mnie bardziej niż Italia, choć są inne zupełnie a jednak.. Portugalię pokochałam mocniej. Może to dlatego że ludzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Jak podobała Ci się ta podróż? Powiedz mi co myślisz :)